Bułgaria. Góry, wino i słońce
Nie tylko Słoneczny Brzeg
Na wakacjach w Bułgarii nie musisz się wyłącznie smażyć na plaży. Na odkrycie czekają winne regiony, wysokie góry Riła i Piryn i zabytkowe klasztory.
Wyprawę w najwyższe, ale dostępne dla nawet niezbyt wprawnych turystów, góry Bułgarii zaczynamy w stolicy kraju Sofii. Stąd jedziemy ponad 50 km na południe, do Borowca koło Samokowa. Znana baza narciarska położona na wysokości 1300 m n.p.m. leży u stóp gór Riła. Na wędrówkę ich rozległym, skalistym grzbietem warto przeznaczyć minimum 6 dni. Z Borowca wyruszamy na najwyższy szczyt Bałkanów- Musałę (2925 m n.p.m.). Nie trzeba jednak całej trasy pokonywać na piechotę, bo na pobliski szczyt Yastrebec (2369 m n. p.m.) można wjechać kolejką gondolową (wjazd 11 lewów). Stąd już grzbietem, z którego widać dziesiątki skalistych szczytów, czerwony szlak prowadzi na Musałę. Wśród rumowisk mijajmy nieliczne wyspy kosodrzewiny. Dookoła turnie gór wyższych niż nasze Tatry. Przed szczytem czeka nas jeszcze krótki odpoczynek w schronisku położonym nad niewielkim górskim jeziorem. Dalej trasa prowadzi stromo pod górę, ale atrakcji nie brakuje. Latem spore wrażenie robi Lodowe Jezioro, które mijamy. Często nawet w lipcu jest skute lodem! Na wyprawę nie trzeba jednak zabierać puchowej kurtki, bo powyżej stawu jest gorąco.
Wycieczka pod chmurami
Z najwyższego szczytu Bałkanów idziemy dalej czerwonym szlakiem na zachód przez błękitne Rybie Jeziora. Dotarcie do nich zajmie nam z Borowca ok. dwa dni. Trasa jest bardzo widokowa. Prowadzi wyłącznie szczytami powyżej 2 tys. m n.p.m., z których większość jest znacznie wyższa niż nasze Rysy (2499 m n.p.m.). W czasie wędrówki z noclegami nie ma problemu, bo po drodze jest dużo schronisk. Przy każdej chyży, bo tak nazywają je Bułgarzy, jest też pole namiotowe. Dozwolone jest biwakowanie na dziko.
Po czterech lub pięciu dniach wędrówki z Borowca (w zależności od kondycji i ciężaru plecaków) dochodzimy do chyży Malowica. Sprzed schroniska rozciąga się widok w górę doliny, a u jej kresu na podwójny skalisty szczyt góry Malowica (2729 m n.p.m.). W chyży na obiad najlepiej zamówić ser panierowany kaszkawał. Po smacznym posiłku ruszamy do słynnych Siedmiu Jezior, nad którymi jeszcze do II wojny światowej zbierali się wyznawcy kultu słońca. Wędrówka ze schroniska zajmie nam ok. 6 godzin. Trzeba przyznać, że po zobaczeniu szmaragdowych jezior nasza tatrzańska Dolina Pięciu Stawów robi już znacznie mniejsze wrażenie.
Z wizytą u pustelnika
Pobyt w Rile kończymy w miejscowości Rilski Monastyr, która słynie z zabytkowego klasztoru prawosławnego. Przez wieki chowano w nim carów. Miejsce to ma dla Bułgarów podobne znaczenie, jak dla nas Wawel. Monastyr leży pośród szczytów w ciasnej dolinie rzeki Rilskiej. Otacza go wysoki na 24 metry mur. Klasztor, do którego dziś wchodzi się przez masywną zamykaną na noc bramę, założył w 927 roku mnich-pustelnik Iwan Rilski. Pierwotne zabudowania zniszczyła w XIV wieku wielka lawina. Z odbudowanego w tym samym stuleciu monastyru do dziś zachowała się jedynie wieża zegarowa. Niewiele zmieniły się za to klasztorne obyczaje i śpiewy ubranych w czarne habity brodatych mnichów.
W czasie trwającego prawie 500 lat panowania tureckiego w Bułgarii, tutejsi mnisi ocalili dziedzictwo narodowe swego kraju. Chowali w górach stare księgi i dokumenty, wysyłali w odległe rejony braci-misjonarzy, którzy nauczali lud religii i ojczystego języka. Dlatego gdy pod koniec XIX wieku klasztor spłonął, Bułgarzy dzięki wielkiej zbiórce pieniędzy odbudowali go. Dziś w mieszczących się na terenie monastyru trzech muzeach dziedzictwo mnichów można oglądać aż w 300 salach. Są tu zabytkowe księgi, szaty, przedmioty liturgiczne oraz pomieszczenia klasztorne. Oprócz nich zwiedza się także miejscowe cerkwie pokryte bajecznie kolorowymi freskami.
Tropem żółwi
Z Riły udajemy się na dwa dni odpoczynku do miejscowości Melnik, która leży na południe od Sofii, niedaleko uzdrowiska Sandanski. Niewielka zabytkowa osada, w której mieszka tylko 330 mieszkańców, leży wśród winnic, tylko 20 km na północ od granicy z Grecją. Słynie z wyrobu wina. Trunek można sączyć tu w mechanach (piwnicach winnych), których pełno w średniowiecznych, kamiennych domach pokrytych czerwonymi dachami.
Jedna z najprzyjemniejszych, wydrążona w skale znajduje się koło miejscowego muzeum - domu kupca Kordopułowa. Po sutym posiłku w jednej z miejscowych knajpek, kalorie spalamy w położonych dookoła Melnika górach nazywanych małą Kapadocją. Widok niewysokich szczytów, ułożonych w postrzępione, czerwonawe piramidy z piaskowca zapada w pamięć. Po szlaku spacerowym, który prowadzi przez nie do zabytkowego monastyru Rożeńskiego, przechadzające się żółwie lądowe, wielkości dużej dłoni dorosłego człowieka. W okolicach Melnika żyją na wolności.
Marmurowe szczyty Pirinu
Z monastyru, ruszamy w kierunku wysokich szczytów pobliskich gór Pirin. Jesteśmy w bułgarskiej Macedonii, gdzie część mieszkańców uważa się za Macedończyków, a nie Bułgarów. W Pirinie na turystów czeka w nich ponad sto szczytów powyżej 2000 m .n.p.m., a do tego część z nich powstało z białego marmuru! W góry te wyrusza się najczęściej z okolic miejscowości Bansko (strona północna gór) lub tak jak robią to turyści odwiedzający Melnik z okolic uzdrowiska Sandanski (część południowa gór). Najwyższym szczytem pasma jest mieniący się w słońcu bielą marmuru Wichren (2914 m n.p.m.). Kto lubi mocne wrażenia powinien koniecznie pójść na bardzo stromą grań Konczeto, na którą najłatwiej dojść z chyży Wichren. Lepiej wyruszyć na nią bez dużego plecaka, bo bardzo przeszkadza on w utrzymaniu równowagi. W okolice najwyższego szczytu najszybciej można się dostać z Banska. Pirin ma bardziej malownicze niż Riła rozległe doliny, ponad 30 głębokich cyrków lodowcowych i aż 170 jezior! Na dokładniejsze poznanie tych gór trzeba przeznaczyć minimum 5 dni.
A komu gór będzie mało, może ruszyć w Starą Płaninę, lub nieco niższe Rodopy, w których zgodnie z legendą przyszedł na świat Orfeusz.
Agnieszka Skieterska
Noclegi, komunikacja
W miejscowościach turystycznych np. Borowcu czy Bansku nie ma problemu z noclegami. Na prywatnych kwaterach można znaleźć łóżko nawet za 10-12 lewów (25 zł- 30zł).
Po całej Bułgarii podróżować można pociągami i busami. Przejazd pociągiem z Sofii do Warny kosztuje 14,8 lewów, busem z Borowca do Sofii 4 lewy. Rozkład jazdy pociągów po angielsku: http://razpisanie.bdz.bg/cgi-bin/ph_lat.pl
W Internecie
www.bulgaricus.com ciekawa strona po polsku o Bułgarii
www.rilanationalpark.org - Prak Narodowy Riła
www.pirin-np.com- Prak Narodowy Pirin
www.borovets-bg.com- miejscowość Borowec
http://bansko.dir.bg- miejscowość Bansko
Warto wiedzieć przed wyjazdem
W dokładne mapy gór (skala 1:55 000) najlepiej zaopatrzyć się w dużych miastach (np. na targu z książkami w Sofii), bo w schroniskach i miejscowościach podgórskich może ich nie być.
W chyżach najczęściej mamy ok.5 potraw do wyboru. Jeśli planujemy dłuższą niż jednodniowa wycieczkę lepiej mieć własny prowiant. Nie można palić ognisk w górach, trzeba mieć kuchenki gazowe
Podstawowe ceny ( w lewach)
Waluta
1 lew = ok. 2 zł
butelka coca-coli (0,5l)- 0,8
butelka piwa- 0,7- 1,5
owoce- 2-4 za kg
wino- 1,6- 6
kawa w kawiarni- 0,5-1
Sałatka szopska- 2,2-3,5
obiad w niedrogiej restauracji- 8-10
pocztówka i znaczek do Polski- ok. 2
chleb- 0,7-0,9
<<< WSTECZ